Niestety, mimo rosnącej świadomości społecznej co do różnego typu zagrożeń wynikających z nieprawidłowego, samowolnego leczenia się ogólnodostępnymi środkami, wciąż jeszcze nie brak takich sytuacji, w których lekkomyślność, a nawet głupota – prowadzą do bardzo radykalnych reakcji oraz poważnych niebezpieczeństw, dotykających różnych sfer funkcjonowania naszego organizmu.

Tak naprawdę, gdy leczymy się sami powinniśmy to ograniczyć – likwidować tylko te najbardziej banalne, mający bieżący charakter dolegliwości. Część leków, które możemy sobie kupić bez recepty, choć z założenia ma pomóc, naprawdę będzie w stanie zrobić mnóstwo szkód. I to bardzo poważnych. A bywa też tak, że sięgamy po lek bez recepty, stosujemy odpowiednią dawkę – i tu efekt placebo, bo nie dzieje się absolutnie nic. Dlatego jeśli mamy problem ze zdrowiem to warto udać się choćby do lekarza rodzinnego i dopiero wtedy zamawiać leki zgodnie z jego wskazaniami – mówi nam przedstawiciel apteki pomocnej https://aptekapomocna24.pl/.

I to właśnie jest jedno z największych zagadnień problematycznych. Bo leki bez recepty mamy dostępne praktycznie od ręki, jak bułki w osiedlowej piekarni. Na każdym rogu, w kioskach, sklepach, aptekach – wszędzie możemy kupić sobie jakiś lek, który nie będzie wymagał wystawienia recepty przez lekarza. I o ile są to na przykład pastylki na gardło, raczej nie ma się co martwić przy większych dawkach. Ale gdy już na przykład chodzi o konkretne leki przeciwbólowe, których mamy w polskich sklepach cały wachlarz, zagrożenie jest znacznie bardziej poważne i prowadzić może do konkretnego uszczerbku na zdrowiu.

Ale jest też inna sprawa. Wiele „leków” bez recepty działa właśnie na zasadzie placebo. Choć stosuje się placebo w medycynie dla sprawdzania psychologicznej reakcji organizmu na walkę z chorobą, tu kontekst jest inny. Skoro kupujemy coś, co nazywa się LEKIEM, to zrozumiałe jest że naturalną reakcją wynikającą z przyjmowania takiego środka powinno być właśnie LECZENIE, a więc złagodzenie albo całkowita eliminacja powodującego dyskomfort symptomu. A co się dzieje w praktyce? W mediach jesteśmy zalewani reklamami leków i suplementów, które tak naprawdę stanowią sztucznie pompowany marketingiem chwyt. Produkt, nieprzejawiający żadnej sensownej wartości dla naszego organizmu. Zawiedzione oczekiwania, brak efektu, pieniądze wyrzucone niejednokrotnie w błoto. Jeżeli mamy wątpliwości co do jakiegoś leku bez recepty, naprawdę zawsze lepiej będzie dopytać się farmaceuty w aptece albo lekarza. Po co wydawać pieniądze na coś, co w ogóle nie przyniesie nam poprawy, a tylko będzie powodem do rozczarowania i narastając frustracji?