Od dłuższego czasu możemy zaobserwować częste dyskusje na temat leczenia niepłodności metodą in vitro. Czy faktycznie jest ona skuteczna? Przyjrzyjmy się temu zjawisku.

Najpierw musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czym jest niepłodność i czym różni się ona od bezpłodności. Niepłodność to stan, w którym występuje niemożność zajścia w ciążę mimo rocznego, regularnego współżycia seksualnego przy braku stosowania środków antykoncepcyjnych, jest to na ogół odwracalna niezdolność do zajścia w ciążę lub spłodzenia dziecka.

Bezpłodność jest zaś trwałą niezdolnością do zostania rodzicami. Kobieta jest na pewno bezpłodna, np. kiedy nie ma macicy. Mężczyźni stają się bezpłodni, gdy np. wskutek wypadku czy też operacji stracą oba jądra.

Zdarza się też, że jądro wygląda normalnie, ale nie produkuje plemników. Bezpłodność mężczyzn może być również efektem niewłaściwie przeprowadzonej operacji przepukliny, podczas której doszło do uszkodzenia nasieniowodów, albo choroby zakaźnej, np. świnki z zapaleniem jąder, na którą mężczyzna zachorował w wieku dojrzewania.

Kilkumiesięczne bezskuteczne staranie się o dziecko nie świadczy jeszcze o niepłodności. U osiemdziesięciu procent par w ciągu roku ten stan mija i udaje im się spłodzić upragnionego potomka. Kolejne dziesięć procent może cieszyć się z dwóch kresek na teście ciążowym po kolejnym roku. Reszta niestety prawdopodobnie musi udać się po pomoc do specjalisty, i tu dochodzimy do meritum tekstu, czyli metod walki z niepłodnością. Są one uzależnione od przyczyn niepłodności, które również mogą być różne.

Wśród kobiecych przyczyn niepłodności dominują nieprawidłowości związane z owulacją, brak drożności i prawidłowej funkcji jajowodów oraz upośledzenie zdolności macicy do przyjmowania zarodka.

Najczęstszymi przyczynami niepłodności u mężczyzn jest obniżona liczba plemników w nasieniu, ich nieprawidłowa ruchliwość oraz zaburzenia budowy gamet.

Najrzadszą przyczyną, zarówno u kobiet, jak i mężczyzn są zaburzenia współżycia płciowego. Dzięki współczesnej medycynie średnio od około pięciu procent przypadków w przypadku problemów szyjki macicy do nawet pięćdziesięciu procent w przypadku zaburzeń czynności jajnika udaje się wyleczyć.

Co z metodą In vitro?

Polega ona na połączeniu komórki jajowej i plemnika poza organizmem kobiety (zapłodnienie pozaustrojowe), w warunkach laboratoryjnych. Z leczenia metodą in vitro mogą skorzystać pary heteroseksualne, które są małżeństwem lub pozostają w związkach nieformalnych.

Średnia skuteczność zabiegu in vitro w Polsce wynosi 35,2%, a w całej Europie 29,9%. Za Polską są Hiszpania (34,0%) i Wielka Brytania (30,1%), dalej Niemcy (28,0%), a na końcu Włochy (21,1%).

Największą przeszkodą stojącą przed parami chcącymi skorzystać z zabiegu tą metodą są koszty. Pacjenci, którzy, kolokwialnie mówiąc nie „załapali się” na rządowy program refundacji In vitro muszą liczyć się z kosztami rzędu kilkunastu tysięcy złotych obejmującymi badania konieczne do wykonania przed zabiegiem, leki jak i sama procedurę In vitro. W Polsce barierę stanowią też kontrowersje związane z tym zabiegiem.

Podsumowując, każdy sam musi zdecydować jaką drogę walki z niepłodnością wybierze. Zarówno kosztowne In vitro jak i inne możliwości oferowane nam przez medycynę XXI wieku mogą okazać się skuteczne, a przecież liczy się tylko cel-narodziny upragnionego potomka!